wtorek, 9 maja 2017

Co szkodzi sercu i jelitu cienkiemu




Narządom Przemiany Ognia, które współdziałają razem dla dobra naszego organizmu – sercu i jelitu cienkiemu – najbardziej szkodzi nadmiar skrajnego pożywienia.
Pokarmy o naturze skrajnie Yang to te, które powodują ściśnięcie, twardość i obkurczenie narządów ( mięso, jaja, twarde sery, wypieki, pokarmy bardzo słone ), a pokarmy o naturze skrajnie Yin – nadmiernie rozluźniają i osłabiają organy ( cukier, słodycze, kawa, czarna herbata, alkohol, owoce i warzywa tropikalne, nabiał, biała mąka, biały ryż, białe makarony, pokarmy przetwarzane, konserwowane, a także większość leków i niektóre suplementy ).
Wyżej wymienione pokarmy powodują w organizmie powstawanie kwasów, śluzu i tłuszczu, przez co osłabiają go i sprzyjają powstawaniu chorób oraz przyspieszają proces starzenia.
Zakłócają metabolizm wapnia, którego prawidłowe przyswajanie jest szczególnie ważne dla serca, układu krwionośnego i nerwowego.
Pokarmy śluzotwórcze ( zwłaszcza nabiał, słodycze, biała mąka ) powodują powstawanie złogów tłuszczu i śluzu w jelitach ( zaklejają one kosmki jelitowe ) oraz wokół serca i innych organów.

Nasze serce i jelito cienkie jest bardzo wrażliwe na złe nawyki żywieniowe. Osłabia je jedzenie ciężkich, obfitych posiłków, które długo zalegają w jelitach i stają się balastem oraz pożywką dla bakterii, grzybów i pasożytów.
Zbyt dużo składników w pożywieniu, powoduje problemy trawienne, wzdęcia, gazy, bóle brzucha.
Im mniej produktów na talerzu, tym lepiej dla jelit.
Wyjątkiem są zupy i potrawy jednogarnkowe, gdzie podczas wspólnego gotowania na ogniu, wszystkie składniki łączą się i stają łatwo strawne dla organizmu.

Połykanie pokarmu, szybkie jedzenie i brak przeżuwania, powodują zakwaszenie organizmu oraz to, że spożywany pokarm nie jest właściwie trawiony i przyswajany.
Jest to kolejną przyczyną problemów trawiennych.

Spożywanie pożywienia, do którego produkcji użyto pestycydów lub innych związków chemicznych podrażnia jelita i jest jedną z głównych przyczyn alergii i nietolerancji pokarmowych.
Warto zastąpić te produkty pokarmami uprawianymi naturalnie i w żaden sposób nie przetwarzanymi.

Przyrządzanie posiłków na kuchni elektrycznej, indukcyjnej, powoduje osłabienie całego układu pokarmowego, a w konsekwencji po wielu latach – całego organizmu – jest szczególnie niewskazane dla osób starszych, chorych, osłabionych.

Używanie w nadmiarze soli – zwłaszcza białej, oczyszczanej – szkodzi najbardziej nerkom, ale także sercu i jelitu cienkiemu.
Z kolei nadmiar ostrych przypraw – podrażnia jelita, zwiększa wydzielanie kwasu żołądkowego i osłabia zdolność organizmu do zachowania ciepła.

Narządy Przemiany Ognia są bardzo wrażliwe na stres i szybkie tempo życia. Osoby, które żyją w stresie przez długi czas, zawsze mają problemy trawienne i narażone są na choroby serca.

Dodatkowo osłabia je brak ruchu i aktywności fizycznej.

Organom tym szkodzi także nadmiar pracy umysłowej, nadaktywność mentalna, zbyt dużo mówienia, a także pusty śmiech.

Do obniżenia ich energii przyczynia się również  strach, lęk, cierpienia emocjonalne, brak radości i miłości w życiu oraz seks bez zaangażowania uczuciowego.






sobota, 25 marca 2017

Wiosenne gotowanie – wzmacniamy wątrobę i pęcherzyk żółciowy.


Jeśli zadbaliśmy zimą o nerki i pęcherz moczowy, pozwoliliśmy sobie na zwolnienie tempa i dłuższy sen, wygrzaliśmy się od zewnątrz ( ubierając się ciepło ) i od środka ( jedząc gotowane na ogniu naturalnie ciepłe i energetyczne potrawy ), to organy te harmonizując się, dają impuls do oczyszczania i regeneracji wątrobie i pęcherzykowi żółciowemu.

Czujemy w sobie wiosenną radość i chęć wzrastania, budzimy się wcześnie i energicznie zaczynamy dzień.



Cechy tej pory to ruch, energia, kreowanie, nieustanna chęć życia i rozwijania się.
Wiosną przypominamy sobie czasy, gdy jako dzieci doświadczaliśmy życia, eksperymentowaliśmy, cieszyliśmy się byciem i działaniem, własną fizycznością i witalnością.

Dobrze jest teraz aktywnie rozpoczynać poranek, żeby pobudzić organizm do oczyszczania. Jeśli mamy szczęście i mieszkamy w okolicy, gdzie powietrze jest rześkie i świeże, poranne spacery, połączone ze zbieraniem pierwszych wiosennych ziół i kontemplacja Natury, dodają nam energii i siły na cały dzień.

Wątroba związana jest z narządem wzroku, a oczy najlepiej regenerują się w przyrodzie. Zielony kolor ( a zwłaszcza jego świeży, jasny odcień ) harmonizuje wątrobę, pobudzając ją do oczyszczania i regeneracji.

Spędzając więcej czasu na zewnątrz, dostajemy energię od roślin, ziemi, powietrza, słońca, dzięki czemu wzrasta nasza witalność. Dzięki słonecznej witaminie D, zwiększa się przyswajalność wielu pierwiastków, zwłaszcza wapnia, a więc czujemy większą stabilność i siłę swojego kośćca. Poprawia się metabolizm i eliminacja toksyn. Czujemy wewnętrzną lekkość i świeżość bez względu na wiek. To Natura daje impuls wątrobie i pęcherzykowi.

Wystarczy nie utrudniać jej zadania i nie obciążać organizmu nadmiarem pożywienia.

Mniej znaczy więcej – zwłaszcza wiosną.



Wiosenne posiłki powinny być lekkie, gotowane znacznie krócej niż zimą ( ale także tylko na ogniu ), przyrządzane z naturalnych składników ( głownie warzyw, zbóż i roślin strączkowych ) i wzbogacane świeżymi, lokalnymi, dziko rosnącymi roślinami.
Teraz jest czas na pokrzywę, młodziutki podagrycznik, czosnek niedźwiedzi, świeże liście mniszka, krwawnika i innych ziół.
 Możemy jeść surówki udekorowane kwiatami podbiału i stokrotek.
Jedząc je i podziwiając, poczujemy pierwotną siłę Ziemi i Natury.
Zboża, strączki i nasiona dobrze jest krótko podkiełkować namaczając je na noc, a potem odlewając wodę zostawić na 2- 4 dni w ciepłym i ciemnym miejscu rozłożone cienką warstwą  np. na dużym talerzu.
 Kiedy wypuszczą maleńkie kiełki, wzrasta w nich energia, zwiększa się ilość witamin i minerałów, stają się lżej strawne, ale niestety też bardziej wychładzające, a więc nie spożywamy ich w wielkich ilościach, zwłaszcza gdy jesteśmy szczupli, a na zewnątrz nocne przymrozki.
Podkiełkowane ziarna możemy nie tylko zjadać na surowo jako zdrową przekąskę ( długo przeżuwając ), ale też gotować.
Skiełkowany orkisz, płaskurkę czy białą nie paloną kaszę gryczaną możemy spożywać z warzywami i dodawać do zup.

Kiełki fasolki mung, lucerny i rzodkiewki, szczególnie stymulują narządy Przemiany Drzewa do oczyszczania. Pomagają pozbyć się śluzu, kwasów i tłuszczu z organizmu.



Duże znaczenie wiosna mają pokarmy fermentowane i kiszonki. Wątroba i cały układ pokarmowy bardzo potrzebują ich kwaśnego smaku, enzymów i bakterii kwasu mlekowego, które utrzymują je w równowadze. Nadmiar, nawet naturalnie  kwaśnego smaku może je osłabić, a więc pokarmy te jemy regularnie, ale w małych ilościach.
Szczególnie cenna jest kiszona kapusta i kiszone buraki, które sami zakiszamy na bieżąco w glinianym dzbanku lub szklanym słoju.

Wiosną mniej solimy – ale pewna ilość dobrej jakości nie oczyszczonej soli jest niezbędna dla równowagi narządów. Gomasio przyrządzamy mniej słone, ostrożniej też przyprawiamy zupy i potrawy.
 Możemy za to pozwolić sobie na nieco więcej ostrego smaku, którego niewielka ilość pobudza pęcherzyk żółciowy i wątrobę do oczyszczania. Zioła o ostrym smaku i pierwsze rzodkiewki ( zjadane z nacią ), młoda cebulki i szczypiorek sa smacznym i zdrowym wiosennym urozmaiceniem posiłków.
Nadmiar ostrego smaku działa destrukcyjnie na narządy przemiany Drzewa, a więc starajmy się nie nadużywać przypraw.



Naturalna słodycz warzyw korzeniowych i zbóż harmonizuje wątrobę i pęcherzyk żółciowy, a także wszystkie pozostałe narządy i zaspokaja apetyt na słodki smak.
 Wiosną szczególnie uważamy na desery, aby nie zakwasić i nie zaśluzować organizmu. Spożywamy je świątecznie, raz w tygodniu i tylko z naturalnych składników słodzone słodami zbożowymi lub amasake.



Odżywiając się w ten sposób – cały czas systematycznie pozwalamy ciału na detoks i regenerację. Nie potrzebujemy superdiet i rygorystycznych metod oczyszczania.
Organizm sam, w swoim tempie pozbywa się nadmiaru.

Stajemy się coraz zdrowsi i mamy coraz więcej energii. Możemy przeznaczyć ją na życie, na tworzenie, na dobre relacje i cieszenie się każdą chwilą.

niedziela, 12 marca 2017

Co szkodzi wątrobie i pęcherzykowi żółciowemu.




Wchodzimy w czas wiosny, pory oczyszczania i wzmacniania narządów Przemiany Drzewa – wątroby i pęcherzyka żółciowego.
Styl życia współczesnego społeczeństwa sprawił, że u większości ludzi organy te na skutek przeciążenia, zaczynają się starzeć bardzo wcześnie.

Ponieważ osłabiona wątroba nie jest w stanie poradzić sobie z oczyszczaniem organizmu i rozkładaniem ogromnej ilości tłuszczu, białka, węglowodanów i toksyn, ciało zaczyna gromadzić nadmiar, co staje się początkiem chorób takich jak miażdżyca, cukrzyca, reumatyzm, zapalenie stawów czy rak.
Tzw. choroby cywilizacyjne ( degeneracyjne ) pojawiają się u osób w coraz młodszym wieku.

Najbardziej toksyczne dla wątroby jest silnie przetworzone pożywienie z dużą ilością tłuszczy. Szkodliwe dla organizmu metale ciężkie, pestycydy, konserwanty, barwniki i inne związki chemiczne są magazynowane w tłuszczu i śluzie, którego organizm nie jest w stanie na bieżąco wydalić. Wpływają one także negatywnie na wszystkie naturalne procesy, które zachodzą w ciele. Guz nowotworowy jest taką kumulacją toksyn, „ wysypiskiem najgorszych odpadów” gromadzonych przez dziesiątki lat w jednym miejscu.

Nadmiar białka i tłuszczu bardzo osłabia wątrobę. Mięso, jaja, przemysłowy nabiał o wysokiej zawartości tłuszczu i cholesterolu powodują twardnienie i obrzęk wątroby i pęcherzyka żółciowego. Dodatkowo przyczyniają się do zakwaszenia krwi, a przez to do demineralizacji organizmu.
Zastój i ściśnięcie narządów Elementu Drzewa powoduje też spożywanie dużych ilości chleba, ciastek i innych wypieków z mąki. Pieczywo z drożdżami wpływa także bardzo negatywnie na florę bakteryjną jelit.
Również nadmiar soli w diecie utwardza wątrobę i pęcherzyk żółciowy ( z kolei niedobór naturalnej, nie oczyszczonej soli może ją osłabić ).
Jedzenie późną porą lub nocne podjadanie nie pozwalają się zregenerować pęcherzykowi żółciowemu i wątrobie ( ich czas regeneracji przypada na czas 23 - 3 w nocy ).
Wątroba regeneruje się w pozycji leżącej, dlatego nocne czuwanie lub praca w nocnej porze mogą ją szczególnie osłabić.

Produkty zawierające cukier rafinowany, czekolada, słodycze, soki, oleje roślinne rafinowane, sosy sałatkowe, produkty do smarowania pieczywa, osłabiają narządy Elementu Drzewa oraz zaśluzowują i zakwaszają organizm.

Wątroba związana jest z narządem wzroku, dlatego szczególnie niekorzystne jest dla niej przemęczanie oczu. Długie siedzenie przy ekranie monitora lub czytanie powinno być zrównoważone spacerem w Naturze, gdzie wzrok i wątroba szybko się regenerują.

Tak samo długotrwały, nadmierny wysiłek fizyczny obciąża wątrobę oraz związane z nią mięśnie, stawy, ścięgna i wiązadła.
Zrównoważony ruch dobrze wpływa na wątrobę i pęcherzyk, gdyż sprzyja odtruwaniu i dotlenieniu komórek.

Napięcie i stres, a także złość i niepokój osłabiają narządy Przemiany Drzewa, a także pozostałe organy. Wątroba jest odpowiedzialna za reakcje emocjonalne. Kiedy jest w harmonii, nic nie może wyprowadzić nas z równowagi, ale gdy jest w zastoju lub nadmiernie rozgrzana, wtedy pojawia się huśtawka emocjonalna. W zależności od stanu wątroby może się pojawić rozdrażnienie, agresja, wściekłość lub depresja.

Przyjmowanie zbyt dużej ilości jedzenia, nawet dobrej jakości, jest balastem dla organizmu i szczególnie obciąża narządy odpowiedzialne za trawienie i usuwanie nadmiaru.
Dlatego nasze organy lubią, kiedy dajemy im odpocząć, na przykład podczas postu.

Leki i niektóre suplementy wprowadzają chaos, zakłócają metabolizm i szkodzą szczególnie nerkom i wątrobie. Przy naturalnym stylu życia i odżywiania, nie ma potrzeby ich przyjmowania, gdyż to pożywienie jest naszym lekarstwem.













czwartek, 26 stycznia 2017

Jak wzmacniać energię nerek?



Według Tradycyjnej Chińskiej Medycyny nerki przechowują naszą życiową siłę odziedziczoną po przodkach. Tyle, ile energii posiadali nasi rodzice w momencie naszego poczęcia, tyle nam przekazali. Dzięki temu, co otrzymaliśmy, jesteśmy silni, witalni i mamy naturalną szansę na długowieczność lub przeciwnie – sami musimy o swoją energię zadbać, gdyż odziedziczyliśmy jej zbyt mało po przodkach.
Jest wiele sposobów, by podnosić swój poziom energii życiowej.
Ćwiczenia fizyczne połączone z właściwym, pełnym oddechem, kontakt z Naturą, masaże ciała, akupunktura i akupresura, równowaga pomiędzy aktywnością i odpoczynkiem, dobry sen, praktyki duchowe, a przede wszystkim zrównoważone odżywianie oparte na pełnowartościowych produktach powodują, że wzmacnia się nasza życiowa siła.

Dla zdrowia nerek ważne jest unikanie w diecie skrajnych pokarmów, do których nalezą: cukier, słodycze, biała mąka, biały ryż i makarony, rafinowane oleje i cała żywność przetworzona, szczególnie nabiał, wędliny i inne pokarmy odzwierzęce.
Nerki, a więc energię życiową, najmocniej osłabiają dodatki chemiczne w żywności, metale ciężkie, leki chemiczne i używki typu alkohol, kawa, czy czarna herbata.
Unikajmy przepracowania, stresu i narażania się na hałas, które szczególnie szkodzą nerkom.


Dla nerek niekorzystne jest też działanie sztucznego promieniowania elektromagnetycznego emitowanego przez komputery, telewizory, telefony komórkowe i inne urządzenia.






Nerki i pęcherz moczowy, które naturalnie regenerują się zimą, kochają ciepło w każdej postaci.
Chrońmy te narządy przed wychłodzeniem zewnętrznym i wewnętrznym.
Ubierajmy się ciepło ( szczególnie dbając o stopy i lędźwie ) i jedzmy jak najwięcej ciepłych, długo gotowanych na ogniu posiłków.
Pożywne zimowe zupy gotujmy z warzyw korzeniowych, ziaren zbóż, roślin strączkowych, z dodatkiem wodorostów morskich i odrobiny suszonych ziół. Po wyłączeniu ognia możemy dodać trochę miso, sosu shoyu lub tamari, albo zakwasu żytniego, a wtedy dostarczamy organizmowi enzymów.






Szczególnie korzystne dla nerek są małe fasole, takie jak fasola czarna oraz adzuki gotowane po namoczeniu z wodorostem kombu. Możemy popijać wywar z tych fasoli – jest bardzo odżywczy dla nerek.

Proso, czarny sezam i stare odmiany pszenicy działają wspierająco na nerki. i pęcherz moczowy. Naturalny, brązowy ryż moczony 8 godzin, a potem wiele godzin gotowany na ogniu z wodorostem kombu ma szczególnie wzmacniające działanie dla całego organizmu.
Energia ognia daje nam siłę i sprawia, ze zboże jest lekkostrawne. Jeśli ryż gotujemy w dużej ilości wody to mamy jeszcze wspaniałe, odżywcze mleczko ryżowe, idealny napój zwłaszcza dla dzieci, a także osób, które są osłabione i nie mają siły przeżuwać.

Wodorosty morskie, mikroalgi ( chlorella, spirulina ) i trawy zbożowe zawierają kwasy nukleinowe, które inicjują odwrócenie procesów starzenia i wzmacniają odporność oraz odnowę komórkową.

Michio Kushi poleca przyrządzać napój składający się z takich samych ilości adzuki, grzybów shiitake i suszonej białej rzodkwi oraz wodorostów kombu i gotować go przez ok. 25 minut na ogniu, a następnie pić przez 10 dni po filiżance. Taki napój regeneruje nerki.
Z kolei napój z marchwi i długiej rzodkwi usuwa złogi tłuszczu nagromadzone w nerkach, a napój z grzybów shiitake i białej rzodkwi oprócz nerek i pęcherza moczowego, wzmacnia też mięśnie, stawy i kości.
Podobnie działa kawałek kombu gotowany około 15 minut.

Kushi poleca też codzienne nacieranie całego ciała mocno ciepłym, mokrym ręcznikiem, zwłaszcza okolicy nerek dla pobudzenia energii fizycznej i umysłowej.


Do wzrostu witalności ciała i energii nerek przyczynia się też kontakt z roślinami dziko rosnącymi i ich spożywanie ( najlepiej rosnących jak najbliżej nas). Np. pokrzywa wzmacnia nerki, poprawia witalność, oraz zwiększa ilość krwi i porost włosów.

Wszystkie  warzywa korzeniowe, kiszone, zielone, korzystnie wpływają na równowagę kwasowo - zasadową organizmu i wzmacniają nerki. Możemy je spożywać przez całą zimę, gdyż są dostępne.

Dokładne żucie każdego pokarmu i łączenie go ze śliną nie tylko przyczynia się do alkalizowania spożywanych pokarmów, ale pomaga wzmacniać energię życiową.








środa, 4 stycznia 2017

Zima to czas naszego wewnętrznego wzrastania

Zimą, kiedy jesteśmy bardziej do wewnątrz i mniej rzeczy nas rozprasza ze świata zewnętrznego, łatwiej jest nam skupić się na tym, co jest dla nas naprawdę ważne.
Harmonijne życie i nasze zdrowie, fizyczne, emocjonalne, mentalne i duchowe są właśnie tym, co jest najistotniejsze.
Żeby znaleźć na to czas, trzeba najpierw odrzucić to, co zbędne i niepotrzebnie pozbawia nas energii.
Jesienią robiliśmy porządki w swoim życiu, domu, relacjach i własnym ciele. Odrzucaliśmy cały ten balast, który „wciska” nam nasza kultura i cywilizacja, po to, abyśmy byli posłusznymi obywatelami i konsumentami.
Kiedy pozbędziemy się nadmiaru, życie staje się o wiele prostsze, a my mamy wreszcie energię potrzebną do życia, tworzenia, kochania...



Spędzamy teraz więcej czasu w domu oraz we własnym wnętrzu. Mamy okazję spotkać się z bliskimi, a także z samą sobą. Jeśli do tej pory unikaliśmy takich spotkań, to może być trudno...
Harmonijne, proste pożywienie, ugotowane na drewnie lub gazie ma teraz szczególne znaczenie. Dzięki niemu czujemy się wewnętrznie ogrzani i ugruntowani. Mamy siłę, by sprostać zadaniom, które przynosi życie. Mamy silnego ducha i mocny układ trawienny, z radością i akceptacją przyjmujemy wszystko, co do nas przychodzi.



Przez całą zimę najmocniej dbamy o nerki i pęcherz moczowy.
Mamy okazję skonfrontować się z naszymi lękami i poczuciem bezradności. Wzmacniając narządy Przemiany Wody, wzmacniamy własne poczucie bezpieczeństwa i zaczynamy widzieć życie na wielu poziomach. Znika lęk przed starością i śmiercią, spostrzegamy je jako kolejny etap i początek nowego...
Budzi się nasza odwaga, wewnętrzna mądrość i dążenie do prostoty. Potrafimy zatroszczyć się o siebie i wspierać innych.

Prostota świata na zewnątrz podczas zimy ułatwia nam koncentrację i skupienie się na sprawach ducha. Zima to czas naszego wewnętrznego wzrastania. Dobrze jest go wykorzystać nie rozpraszając się na zbyt wiele kontaktów towarzyskich i aktywności.
Za to kontakt z Naturą ( przecież jesteśmy jej częścią ) pomoże nam odnaleźć drogę do własnego wnętrza.
Zimowe spacery i ruch szczególnie w pogodne słoneczne dni nie tylko pobudzają krążenie i oczyszczanie oraz zapewniają dawkę niezbędnej witaminy D, ale też harmonizują nas i uspokajają, pozwalają zatrzymać się i wyciszyć.
Okazuje się, że szczęście, spełnienie i błogość są w nas...

W kuchni korzystamy z tego, co dobrze przechowuje się zimą: ziaren zbóż, warzyw strączkowych, korzeniowych i liściastych, a także zimowych odmian dyni. Sięgamy często po jarmuż – naszą zimową sałatę oraz po warzywa kiszone. Kiszonki wzmacniają trawienie, a przez to cały układ pokarmowy, odkwaszają organizm, dostarczają cennej zimą witaminy C. Unikamy surówek, chyba, że przygotowujemy je wcześniej, lekko solimy i przyciskamy kamieniem ( prasowanki ).



Potrawy, a zwłaszcza zupy powinny być pożywne, długo gotowane na ogniu, wzbogacane warzywami strączkowymi i wodorostami. Szczególnie fasole mogą zimą gościć często na naszych stołach, zwłaszcza drobna fasolka adzuki, która działa regenerująco na nerki. Spożywamy je systematycznie, ale tak jak kiszonki, w niewielkich ilościach.
Z warzyw strączkowych i ziaren przygotowujemy potrawy śniadaniowe, kotlety i pasztety, a także desery.

Zimą możemy korzystać z suszonych warzyw i ziół, dodając je do potraw i napojów. Unikamy nadmiaru przypraw, które zbyt pobudzają i powodują utratę równowagi w organizmie.
Szczególnie unikamy warzyw i owoców tropikalnych, a także warzyw niesezonowych, sztucznie uprawianych.



Wszystkie posiłki i napoje powinny być ciepłe, albo przynajmniej w temperaturze pokojowej.
Czasem, zwłaszcza, gdy jest czas świętowania, przygotowujemy makrobiotyczne ciasta i desery słodzone suszonymi owocami, słodami zbożowymi lub amasake.




Prostota i pożywność zimowych dań dostrajają nasz organizm do pory roku.
Kroczenie „ścieżką środka”, czyli równowagi, pozwala nam zachować wewnętrzny spokój i naturalnie dostraja do wibracji Natury.






czwartek, 22 grudnia 2016

Dbajmy o nerki i pęcherz moczowy

Zimą wszystko zwalnia i chowa się do wewnątrz. Mamy naturalną potrzebę zwiększonego odpoczynku i snu. To nerki, które regenerują się zimą, odpowiedzialne są za dobry, spokojny sen.
Wszelkie problemy ze spaniem to wołanie nerek o ciepło i regenerację.
Dobrze jest teraz zwolnić i wybrać takie zajęcia, które dają nam możliwość bycia w równowadze.
Narządy Przemiany Wody, nerki i pęcherz moczowy, nie lubią zimna. Chrońmy je otulając ciepło nie tylko lędźwie, ale całe nogi i wygrzewając, gdy nadarza się okazja, np. siadając na ciepłym, zagrzanym wcześniej kamieniu.


Jeśli nasze organy Elementu Wody nie są zrównoważone, mogą pojawić się problemy z kręgosłupem, plecami, kolanami, a także zębami. Często problemy te związane są z nadmiernym zakwaszeniem organizmu, który radzi sobie z tym stanem „wyciągając” wapń i inne alkaliczne pierwiastki z kośćca.
Także wszelkie kłopoty ze słuchem i uszami informują o złym stanie nerek i pęcherza. Unikajmy hałasu, który wyczerpuje energię naszych narządów. Jeśli możemy, to jak najczęściej otaczajmy się ciszą, dźwiękami Natury i delikatną muzyką.
Również stan włosów wiele mówi nam o nerkach. Alarmujące jest zbyt wczesne siwienie, czy wypadanie włosów. To znak, żeby wzmocnić Organy Wody.
O ich osłabieniu informują także problemy z migdałkami i zatokami, co jest najczęściej skutkiem nadużywania pokarmów zimnych i słodkich, zwłaszcza słodyczy i nabiału ( szczególnie lodów ). Problemy całkowicie znikają, jeśli te produkty znikną z codziennego jadłospisu.
Wszelkie stany lękowe, zaniżonego nastroju, depresyjne, strach, fobie, brak poczucia bezpieczeństwa – to oznaki braku równowagi w narządach Przemiany Wody. Wskazuje na to także niska odporność, podatność na choroby i częste infekcje.



Według Tradycyjnej Chińskiej Medycyny, w nerkach jest zmagazynowana nasza życiowa energia, odziedziczona po rodzicach i innych przodkach. Jakość i długość naszego życia zależy od tej energii. Możemy ją wzmacniać poprzez zdrowy styl życia: kontakt z Naturą, oddech, umiarkowany ruch, zrównoważone odżywianie, odpoczynek i sen, a także wizualizacje i medytację. W dzisiejszych czasach większość ludzi nadmiernie eksploatuje swój organizm i wyczerpuje energię życiową. Nic więc dziwnego, że spada jakość i obniża się średnia długość życia. Wielu ludzi już w średnim wieku zaczyna poważnie chorować.
Od niej zależy też zdolność człowieka do rozmnażania się. Wiele osób dopóki nie wzmocni nerek, daremnie stara się o potomstwo.
Zdrowe życie, a zwłaszcza dieta, może w krótkim czasie wyleczyć każdego nawet z bezpłodności.
Przez cały okres zimy możemy wzmacniać nerki a przez to naszą życiową energię, której nigdy nie za dużo.




poniedziałek, 26 września 2016

Jesień – czas wchodzenia do środka i gromadzenia energii Przemiana Metalu. Smak ostry. Zmysł węchu

Jesień to czas skupiania się w sobie na wszystkich poziomach, czas gromadzenia, chowania się do środka i przygotowania się do zimy. Teraz powinniśmy zadbać o budowanie swojego wewnętrznego ciepła i odporności, żeby czuć się dobrze kiedy przyjdą chłody.

Bardziej skoncentrowane pokarmy zagęszczają krew i przygotowują organizm do chłodniejszej pory roku. Esencja pożywienia jest odbierana przez zmysł węchu, który jest związany z Elementem Metalu i płucami.





Aby ściągnąć rozproszoną energię do środka, dobrze jest włączać pokarmy o smaku kwaśnym: kiszone buraki, żurek, chleb na zakwasie bez drożdży, kiszone ogórki i kapustę, ocet jabłkowy, kwaśne sezonowe i lokalne owoce, herbatkę z owoców głogu i dzikiej róży.
W naszej polskiej kuchni mamy sporo naturalnie fermentowanych pokarmów, które zjadane w umiarkowanych ilościach wspomagają wątrobę i przyśpieszają oczyszczanie krwi i odkwaszanie organizmu.
Systematycznie dobrze jest spożywać je przez całych rok, pamiętając jednak, że nadmiar smaku kwaśnego podrażnia wątrobę.
Teraz gotujmy posiłki na mniejszym ogniu, ale dłużej. Używajmy też mniejszej ilości wody do gotowania. Unikajmy kuchenek elektrycznych, które niszczą strukturę pożywienia i powodują, że potrawy na nich przygotowane z czasem coraz bardziej osłabiają układ trawienny.






Jesienią skupiamy się na sprawach wewnętrznych i na własnym rozwoju, więcej czasu spędzamy w domu albo na różnego rodzaju zajęciach związanych z samodoskonaleniem się.
Dobrze jest wybierać te aktywności, gdzie ruch połączony jest z oddechem, co jest korzystne dla całej naszej istoty, ale przede wszystkim dla narządów które regenerują się jesienią, czyli dla płuc, skóry i jelita grubego.

Do jesiennej kuchni coraz bardziej wprowadzajmy teraz smak gorzki i słony, które kierują energię do wewnątrz i w dół. Naturalna jasna kasza gryczana z dobrej kaszarni i zupy wzbogacone odrobiną lokalnych roślin dziko rosnących zawierających sporo goryczki, także potrawy z dodatkiem miso lub szczyptą naturalnej dobrej soli dobrze przygotują nasz organizm na chłody.






Szczególnie korzystnie na płuca i jelito grube wpływają dominujące jesienią pokarmy ostre. Pomagają rozproszyć zablokowaną przez śluz energię tych narządów, oczyszczają i wpływają na ochronę organizmu przed wirusami i bakteriami. Ostre warzywa daje nam Natura właśnie o tej porze roku.
Kapusta ( i różne odmiany warzyw kapustnych ), rzodkiew, rzepa, pory, cebula, czosnek, chrzan, imbir i biały pieprz oraz pieprz ziołowy mogą codziennie w umiarkowanych ilościach pojawiać się na naszych stołach.
Spożywanie ostrego pożywienia na surowo wzmacnia jego rozpraszające działanie. Nadmiar surowego jednak niepotrzebnie wychładza organizm i nie jest dobrym pomysłem spożywanie dużej ilości surówek jesienią.




Możemy za to teraz robić „prasowanki” warzywne, przygotowując surówki kilka godzin przed spożyciem, lekko soląc i przykrywając kamieniem lub ciężkim słoikiem poddać je krótkiej fermentacji.
Przed podaniem dodajemy kiszona kapustę czy ogórki oraz trochę oleju lnianego. Takie warzywa będą miały jeszcze więcej energii i będą łatwiej przyswojone przez nasz układ pokarmowy.

Inne potrawy z warzyw przed zjedzeniem dobrze jest udusić we własnym sosie lub z niewielką ilością dobrego oleju. Dodajemy do nich odrobinę wodorostów, żeby podnieść wartość odżywczą. Regularne spożywanie wodorostów wzmacnia nasz organizm, systematycznie oczyszcza i zabezpiecza przed wszechobecnym promieniowaniem.






Właśnie pokarmy śluzowate ( nie mylcie ze śluzotwórczymi ),  oprócz wodorostów także siemię lniane, korzeń prawoślazu lekarskiego, kozieradka,  są ważne dla odnowy błon śluzowych płuc i jelita grubego. Usuwają stare, grube złogi śluzowe i zastępują je czystą, wilgotną powłoką śluzową. 
Działanie ochronne posiadają także wszystkie ciemnozielone i złotopomarańczowe warzywa ze względu na dużą zawartość betakarotenu, który m.in. chroni błony śluzowe organizmu, poprawia aktywność energii polegającą na zapewnieniu odporności w peryferyjnych częściach ciała. Chroni też płuca i jelito grube przed choroba nowotworową. Szczególnie takie działanie wykazują: marchew, dynia, kabaczek, brokuły, pietruszka, kapusta włoska, trawa jęczmienna i pszeniczna, mikroalgi, liść dziewanny i pokrzywa.



Chlorofil powstrzymuje rozwój wirusów i pomaga płucom wydalić pozostałości oparów chemicznych, pyłu węglowego, dymu tytoniowego itp. Zielone pokarmy poprawiają trawienie białek i tłuszczów, które mogłyby się przyczynić do raka jelita grubego.

Korzystne działanie dla oczyszczania płuc wykazują wszystkie pokarmy zawierające błonnik, szczególnie owies, jabłka, marchew i inne rosliny. Błonnik, czyli niestrawialna cześć roślinnego pożywienia, poprawia funkcjonowanie jelit, usuwa cholesterol z układu pokarmowego, chroni przed zaparciami, hemoroidami i rakiem jelita grubego. W jelitach wspiera rozwój korzystnych szczepów bakterii, które pomagają w przyswajaniu składników odżywczych.




Przez cały rok, a szczególnie jesienią dbamy o zdrowie swojej skóry. Codziennie nacieramy ją rano i wieczorem gorącym ręcznikiem i używamy tylko całkowicie naturalnych środków myjących i piorących.

Po wiośnie jesień to najlepszy czas na oczyszczanie. Znowu wspiera nas w tym cała Natura. Jeśli nasze odżywianie jest zrównoważone, pozbawione produktów przetworzonych, rafinowanych, używek ( cukier, kawa, alkohol ), a pełne świeżych, naturalnych pokarmów lokalnych i sezonowych to nie musimy stosować metod silnie oczyszczających takich jak długotrwałe posty, czy irygacje jelita grubego.





Korzystnie jest zrobić raz w tygodniu monodietę opartą na pełnym orkiszu, jęczmieniu, naturalnym ryżu, czy kaszy jaglanej i połączyć ją z większą dawką ruchu na świeżym powietrzu.
Dobrze jest też uporządkować swoje otoczenie i pozbyć się wszystkiego, co jest już niepotrzebne.
Zdrowe narządy Przemiany Metalu sprawiają, ze potrafimy poradzić sobie z żalem, smutkiem i niechęcią do zmian, zostawiać za sobą przeszłość i otwierać się na nowe.
Mocne i zrównoważone płuca i jelito grube przynoszą nam wolność i zaufanie do tego, co niesie życie.