poniedziałek, 20 maja 2019

Wychodzenie z choroby nowotworowej i innych chorób tzw. cywilizacyjnych



Jesteśmy w ważnym punkcie naszego życia, nasz styl życia, stresy i emocje doprowadziły do tego, że organizm przestał radzić sobie z wydalaniem toksyn.

Przez lata tylko gromadziliśmy je w ciele.
Żyliśmy wbrew naturalnym prawom Natury, prawom życia, których podstawą jest szacunek dla samych siebie i innych istot.

Cały proces można odwrócić.
Należy dostarczyć organizmowi dobrej jakości naturalnego pożywienia, czystej wody, świeżego powietrza, delikatnego ruchu i słońca.
Pozbądź się grzybów i pasożytów stosując dobrej jakości mieszanki ziołowe.
Następnie zacznij równocześnie oczyszczać i wzmacniać swój organizm.
To my doprowadziliśmy go do stanu w którym jest obecnie i my możemy go z niego wyprowadzić.

Wzmacniaj swojego ducha – poprzez modlitwy, medytacje i inne praktyki duchowe. Silny duch to wola życia. Osoba, która go posiada podniesie się z każdej choroby. Potrzebujesz wsparcia swojej rodziny i swoich przodków ( możesz do nich modlić się, zapalać im świece, przynosić kwiaty ).

Szukaj w swoim otoczeniu osób pozytywnych. Optymizm, życzliwość i wiara w przyszłość są ci teraz bardzo potrzebne. Otaczaj się tymi, którzy potrafią sprawić, że czujesz się dobrze, że się śmiejesz, a przynajmniej uśmiechasz...



Z każdej choroby można wyjść, jeśli tego rzeczywiście chcemy. Jeśli ktoś podświadomie ma dość życia, to jego ciało i umysł będą szły w stronę śmierci.
Dlatego pracuj ze swoja podświadomością, jeśli straciłeś sens życia to dlaczego, co sprawiło, ze przestało ci się chcieć żyć?
Odnajdź w sobie to dlaczego warto żyć.
Jesteśmy na tej planecie by realizować swój prawdziwy potencjał i dzielić się nim z innymi. Co zawiodło?
Wychodzenie z choroby nowotworowej wymaga od nas przewartościowania swojego życia, zmiany.
To, co robiliśmy do tej pory zawiodło, a więc trzeba to zmienić.
Dotyczy to najpierw pożywienia.
Jeśli rozwinęła się taka choroba, to oznacza,że przez wiele lat spożywaliśmy produkty, które powodowały powstawanie kwasów, śluzu i tłuszczu w organizmie, doprowadziły do osłabienia go, rozwoju grzybów i pasożytów.

Żywność powodująca powstawanie tłuszczów, śluzu i kwasów - unikaj

cukier, słodycze, miód, czekolada, sztuczne środki słodzące

mięso, wędliny, drób, ryby, owoce morza, jaja

mleko, śmietana, masło, lody, ser, jogurt i inne produkty mleczne

olej kokosowy, palmowy i inne oleje nasycone, margaryna ( wszystkie oleje uwodornione ), smalec, tłuszcze zwierzęce

potrawy smażone na głębokim tłuszczu

wszystkie produkty zawierające białą mąkę: chleb ( zwłaszcza na drożdżach ), makarony, ciasta, placki, herbatniki, muffiny itp.
biały ryż

olej sojowy, mleko sojowe i wszystkie przetworzone produkty sojowe

owoce i soki owocowe tropikalne
orzechy, nasiona i masła orzechowe

warzywa psiankowate

kawa czarna herbata, i inne napoje pobudzające

napoje bezalkoholowe

piwo, wino i inne napoje alkoholowe

kawa ziarnista

wszystkie pokarmy przyrządzane na kuchence elektrycznej lub w mikrofalówce

ciągłe przejadanie się

niedostateczne żucie

jedzenie przed snem

żywność przetwarzana, konserwowana, z dodatkami chemicznymi, uprawiana przy dużej ilości środków chemicznych

Zamiast tego zacznij wprowadzać do swojej diety coraz więcej warzyw rosnących w twoim klimacie, uprawianych naturalnie. Znajdź osobę, u której będziesz mógł regularnie zaopatrywać się w dobrej jakości warzywa. Im bliżej twojego domu tym lepiej. Najcenniejsze są warzywa o dużej zawartości chlorofilu i beta karotenu – jarmuż, kapusta, brukselka, marchew, dynia, buraki.



Gotuj zupy i pij soki z tych warzyw wyciskane na sokowyciskarce.
Marchew niszczy pasożyty i bakterie oraz usuwa guzy z organizmu.
Burak nawilża i powleka jelita, pomaga przy zaparciach, oczyszcza wątrobę i krew.
Wszystkie warzywa kapustne pobudzają wątrobę i pomagają wyjść z zastoju, działają antybiotycznie i przeciwwirusowo, mają silne właściwości przeciwnowotworowe.
Takie właściwości ma też cebula i czosnek, które są bardzo pomocne w uwalnianiu się od pasożytów i grzybów.
Cebulę najlepiej spożywać lekko podduszoną np. z dynią lub marchwią, a czosnek na surowo – 2 razy dziennie po pół ząbka przyjmuj razem z łyżeczką suszonej trawy jęczmiennej dla ochrony delikatnej wyściółki żołądka.
Do potraw dodawaj grzyby shiitake ( maitake lub reishi ), w niedużych ilościach, które działają przeciw nowotworowo i neutralizują toksyny.




Warzywa strączkowe spożywaj regularnie, lecz w niewielkich ilościach.
Unikaj produktów sojowych ( są wyjątkowo ciężkostrawne ), za wyjątkiem fermentowanej soi ( pod postacią np. tempehu lub miso ) . najłatwiejsze do strawienia są fasole mung i adzuki oraz ich kiełki.
Możesz popijać wywar z tych fasoli, a także z małej czarnej fasolki, żeby wzmocnić nerki.



W oczyszczaniu z chorobotwórczego śluzu, który stanowi pożywkę dla nowotworów bardzo pomaga długa biała rzodkiew, rzodkiewki i rzepa. Wprowadź je do codziennej diety.
Warzywa mają właściwości oczyszczające. Dostarczają nam witamin, błonnika, minerałów, enzymów i odkwaszają organizm. Pomagają rozpuszczać guzy. Są podstawą naszej diety jeśli chcemy odzyskać zdrowie.

Drugim podstawowym składnikiem naszej diety są ziarna. Pełne ziarna owsa, żyta, jęczmienia, orkiszu, gryki, prosa (kaszy jaglanej ), amarantus, quinoa, i naturalny, brązowy, nieoczyszczony ryż. Nie używamy pszenicy dostępnej w sprzedaży.

Ziarna przed ugotowaniem namaczamy na całą noc, a następnie gotujemy w świeżej wodzie do miękkości ( najmniej godzinę ) z kawałkiem wodorostu kombu.



Wodorosty morskie są bardzo aktywne w usuwaniu toksyn i dostarczają nam tych minerałów i witamin, których nie ma już w glebie, a więc w pożywieniu, które wyrasta na ziemi. Kelp, wakame, arame, kombu i inne wodorosty świetnie nadają się do zmiękczania i usuwania guzów.

Można też spożywać ziarna pod postacią kasz, pełnoziarnistych (ciemnych ) makaronów, albo chleba np. żytniego na zakwasie.

Nie wolno spożywać chleba na drożdżach.
Unikaj białej mąki i wypieków z niej, a także białego ryżu – działają osłabiająco na jelita i cały organizm.

Żywność roślinna, nieoczyszczona, pełnowartościowa zawiera dużo błonnika, który pomaga wzmocnić jelita i odbudować korzystną florę jelitową.

Niech codziennie na twoim talerzu znajda się obok warzyw - pełne ziarna lub kasze.
Pokarmy te wymagają długiego przeżuwania, gdyż węglowodany zaczynają być trawione w jamie ustnej. Dlatego, jeśli nie możesz dokładnie gryźć, każdy kęs trzymaj w ustach i mieszaj dokładnie ze śliną. Dzięki temu cały pokarm zostanie strawiony i przyswojony, a ty uzyskasz energię.
Energia jest potrzebna, żebyś obudził w sobie chęć do życia.

Wszystkie zboża powinny być dobrze ugotowana, a warzywa lekko podduszone.
Ważne jest, żeby posiłki, zwłaszcza dla osób chorych, przygotowywać na ogniu, lub przynajmniej na gazie.
Elektryczne kuchenki pozbawiają energii każdy pokarm, a posiłki na nich przygotowywane nie są w pełni trawione przez nasz organizm.

Dla osób osłabionych idealne są zupy gotowane z ekologicznych ziaren i warzyw.

W diecie unikamy tłuszczy. Pełne ziarna zawierają tłuszcz w najlepiej przyswajalnej postaci.
Wyjątkiem jest olej lniany z pierwszego tłoczenia na zimno, który dobrze jest włączyć do diety.
Takiego oleju nie podgrzewamy, przechowujemy go zawsze w lodówce w ciemnej zamkniętej butelce i spożywamy w niewielkiej ilości.



Owoce spożywaj wtedy jak dojrzewają się w naturze, zawsze w niewielkich ilościach i jedz je oddzielnie, nadmiar owoców osłabia siły trawienne organizmu i może przyczynić się do rozrostu grzybów. Jabłka, owoce morwy, granat, żurawina, wiśnie, winogrona, suszone figi, mango – możesz spożywać sezonowo, w małych ilościach.

Wyłącz z diety wszystkie produkty odzwierzęce, nie tylko mięso, ale także jaja, mleko, sery. Możesz wprowadzić niewielkie ilości nabiału koziego oraz masła klarowanego jak już wyjdziesz z choroby nowotworowej. To właśnie nadmiar białka był jedną z przyczyn powstania twojej choroby.

Słodycze i cukier oraz inne środki słodzące wyjątkowo osłabiają organizm i doprowadzają do rozwoju grzybów, dlatego całkowicie ich unikaj.
Do słodzenia używaj słodu jęczmiennego lub ryżowego oraz amasake.

Staraj się bardzo ograniczyć sól i używaj tylko bardzo niewielkie ilości soli najlepszej jakości kupowanej w zaufanym sklepie ze zdrową żywnością. Biała sól jest niedopuszczalna. Najlepiej potrawy solić gomasio z uprażonych ziaren sezamu i dobrej, naturalnej soli utarte w makutrze.

Unikaj pikantnych przypraw. Mogą przyczynić się do rozprzestrzeniania nowotworu. Używaj tylko łagodnych ziół, które delikatnie pobudzają wątrobę: koper włoski, anyż, kolendra, majeranek, kurkuma, szałwia, cząber, szafran, gałka muszkatołowa, ziele angielskie. Szczególnie cenne są zioła, które rosną w twojej najbliższej okolicy. Silnie oczyszczające i wzmacniające działanie posiada pokrzywa i mniszek. Możesz często pić wywar z korzenia mniszka.



Do picia używaj najlepszej dostępnej wody źródlanej, wywarów z warzyw, zbóż, kawy zbożowej, herbaty bancha ( kukicha ).
Szczególnie wzmacniający jest płyn, który powstaje podczas długiego gotowania naturalnego brązowego ryżu.
Ryż przed ugotowaniem należy wielokrotnie wypłukać, namoczyć przynajmniej na 6 godzin lub dłużej i gotować w dużej ilości wody przynajmniej godzinę.

Przy zaparciach stosuj namoczone wcześniej nasiona kozieradki lub siemienia lnianego ( 3 łyżki raz lub 2 razy dziennie ). Pomocne jest tez posypywanie potraw czarnym sezamem ( 1 łyżka 2 razy dziennie.

Cały czas wzmacniaj wątrobę

Sposób odżywiania, który odbudowuje i utrzymuje zdrowie wątroby - Michio Kushi

  • Unikaj wszelkich pokarmów i napojów poddanych procesom chemicznym. Wykorzystuj pokarmy naturalne, uprawiane organicznie.
  • Unikaj skrajnych pokarmów yang ( mięsa, jajek, solonych serów, wędlin )
  • Unikaj skrajnych pokarmów yin ( cukru, słodyczy, nabiału, białej mąki, białego ryżu, wypieków, owoców i warzyw tropikalnych, kawy, czarnej herbaty, alkoholu, leków, przypraw i napojów pobudzających ).
  • Unikaj spożywania bardzo zimnych napojów i pokarmów, a także surowych sałatek.
  • Unikaj spożywania pokarmów gotowanych na kuchence elektrycznej lub w kuchence mikrofalowej. Przyrządzaj pożywienie na paliwie naturalnym ( drzewie, gazie ).
  • Jedz pełne ziarna w całości. Możesz gotować je w szybkowarze. Wykorzystuj kasze, pełnoziarniste makarony, chleb na zakwasie bez drożdży, świątecznie wypieki i ciasta ze świeżej razowej mąki. Unikaj modyfikowanych ziaren takich jak kukurydza czy pszenica.
  • Codziennie jedz zupy, wzbogacone latem rodzimymi ziołami, a zimą wodorostami wakame. W chłodnych porach roku zupy gotuj długo, pod przykryciem.
  • Codziennie spożywaj warzywa liściaste, okrągłe i korzeniowe przyrządzane na różne sposoby. Kiszonki w małych ilościach powinny być spożywane każdego dnia.
  • Jedz nasiona roślin strączkowych regularnie, ale w małych ilościach. Zawsze namaczaj długo i gotuj w świeżej wodzie z wodorostem kombu.
  • Włączaj do gotowania algi morskie, żeby uzupełnić minerały zapewnić regularną ochronę i oczyszczanie organizmu.
  • Przyprawy powinny być stosowane w niewielkich ilościach. Co kilka dni przygotowuj świeże gomasio z uprażonych ziaren sezamu i dobrej, naturalnej soli utarte w makutrze.
  • Owoce klimatu umiarkowanego można jeść 2- 3 razy w tygodniu , unikaj soków owocowych i rodzynków.
  • Aby zaspokoić potrzebę słodkiego smaku, do codziennego gotowania wykorzystuj słodkie warzywa, pij tez napój ze słodkich warzyw. Do deserów i ciast ( spożywanych bardzo sporadycznie ) używaj słodu jęczmiennego, syropu ryżowego lub amasake.
  • Orzechy i nasiona spożywaj lekko sparzone lub prażone w niewielkich ilościach.
  • Pij naturalne, niearomatyczne napoje, np. herbatę z ziaren zbóż, kawę zbożową, herbatę bancha. Używaj dobrej jakości wody, źródlanej, studziennej lub filtrowanej.
  • Żuj pokarm bardzo dokładnie.
  • Unikaj objadania się i przyjmowania nadmiaru płynów. Wstawaj od stoły nasycony, ale nie przejedzony.
  • Unikaj nocnego podjadania.

Inne zalecenia dotyczące stylu życia:

  1. Ogranicz do minimum korzystanie z telefonów komórkowych, telewizora, komputera i innych urządzeń elektronicznych emitujących sztuczną energię elektromagnetyczną. Urządzenia te działają bardzo osłabiająco na nasze narządy.
  2. Zachowuj codzienną aktywność fizyczną. Dotyczy to nie tylko zwykłych czynności domowych. Dopasuj rodzaj ruchu do swoich możliwości.
  3. Codziennie wychodź na świeże powietrze i spaceruj przez pół godziny. Korzystaj ze słońca odsłaniając jak największą cześć ciała.
  4. Unikaj kontaktu ze środkami chemicznymi, zwłaszcza kosmetykami i środkami piorącymi.
  5. Wykonuj ćwiczenia oczu regularnie, oszczędzaj wzrok, codziennie obserwuj niebo, ptaki, naturę.
  6. Codziennie nacieraj ciało małym ręcznikiem zanurzonym w ciepłej lub gorącej wodzie, dobrze wykręconym, żeby pobudzić krążenie i ułatwić wydalanie toksyn.











wtorek, 5 marca 2019

Przedwiosenne oczyszczanie organizmu


Powoli kończy się zima, w rocznym cyklu, czas odpoczynku, mniejszej aktywności i skupienia na swoim wnętrzu.

Dobrze jest w tym okresie pozostać bardziej biernym, wcześniej kłaść się spać, odpoczywać i gromadzić energię. Pozwalać sobie na więcej czasu dla siebie, na ciszę, relaks, zwolnienie tempa.

Obserwować Naturę, która w czasie zimy jest uśpiona, życie chowa się głęboko w dół i do wewnątrz, wszystko wydaje się nieruchome i ukryte. Zagłębiać się w siebie i łączyć z mądrością własnego ciała. Jesteśmy przecież mikrokosmosem, to w nas zapisana jest cała Wiedza wszechświata.

W tym czasie dbamy o wewnętrzne ciepło, którego szczególnie potrzebują nerki i pęcherz moczowy, narządy Przemiany Wody, regenerujące się zimą.
Otulamy ciepło stopy, nogi i lędźwie i dostarczamy ciału ciepłych posiłków gotowanych na ogniu. 





Zboża, rośliny strączkowe, rośliny oleiste i warzywa korzeniowe odpowiednio przygotowane, dostarczają nam mocnej, ogrzewającej, stabilnej energii.
Dobrze jest gotować je dłużej w ciężkich żeliwnych naczyniach na małym ogniu ( np. na płytce położonej na płomień gazu ).

Zimą witamin i enzymów dostarczają nam kiszonki, które spożywamy regularnie.
 Często, zwłaszcza na śniadanie, dobrze jest spożywać zupy z zakwasem żurkowym, buraczanym lub miso
.
Jeśli zima pozwoliliśmy sobie na wycofanie w głąb siebie, regenerację, sen, odpoczynek i dogrzanie ciała, to czujemy się dobrze fizycznie, mamy dużo energii,  jednocześnie spokojny i kreatywny umysł i dużo odwagi, by realizować nowe zadania.

Teraz ta pora przejściowa pomiędzy zimą i wiosną pokazuje nam, czy dobrze dopasowaliśmy się do energii roku.

 Dni przedwiosenne mogą być albo czasem, gdy czujemy już przypływ wiosennej energii, albo czasem gdy ciało potrzebuje oczyścić się z nadmiaru, co objawia się wyrzucaniem śluzu i kwasów, czyli tzw. chorobą.

Jeśli już od dłuższego czasu żyjemy w zgodzie z rytmami Natury i odżywiamy się naturalnie, sezonowo i lokalnie, dbamy o odpoczynek, sen, ruch i właściwe oddychanie, nasz organizm sam na bieżąco pozbywa się toksyn i zbędnych produktów przemiany materii poprzez oddech i wydalanie ( mocz, kał i pot ).

Jeśli natomiast czujemy się ciężko, jesteśmy zmęczeni i pobolewają nas różne części ciała, dobrze jest zdecydować się na oczyszczenie organizmu.

Powyższe symptomy wskazują na to, że organizm jest zakwaszony i zaśluzowany i nie radzi sobie już tak dobrze sam z oczyszczaniem. Nadmiar pokarmu, szczególnie powodującego powstawanie śluzu, tłuszczu i kwasu powoduje osłabienie wszystkich funkcji organizmu i obciążenie organów odpowiedzialnych za oczyszczanie, zwłaszcza nerek i wątroby.

Dobrze jest rodzaj postu lub monodiety dopasować do własnej konstytucji.

A więc osoby nadmiarowe, krzepkie, ekstrawertyczne, rozgrzane mogą oczyszczać się przy pomocy soków warzywnych i gorzkich ziół, surowych i gotowanych warzyw i owoców. Te pokarmy mają silne właściwości oczyszczające i wychładzające.



Osoby o normalnej konstytucji, szczupłe lub lekko wychłodzone, mogą bardzo skorzystać na kilkudniowej monodiecie opartej o gotowane warzywa i zboża lub same zboża. Ziarna zawierają składniki budujące i oczyszczające w idealnej równowadze, wzmacniają serce, układ nerwowy i mózg, a więc pozytywnie wpływają na naszego ducha.



Orkisz, płaskurka, samopsza, brązowy, naturalny ryż i proso najlepiej nadają się do przeprowadzania monodiety, osoby wysuszone, nerwowe mogą włączyć tez nawilżający jęczmień ( pełne ziarna ).
Każde ziarno płuczemy dokładnie, moczymy przez całą noc, a rano gotujemy w świeżej wodzie z dodatkiem kombu. Moczenie zapoczątkowuje proces kiełkowania, a więc ułatwia dostęp do wszystkich minerałów i witamin. Związki fitynowe są unieszkodliwiane poprzez zamaczanie i kiełkowanie.
Osoby osłabione, wychłodzone powinny gotować ziarna jak najdłużej na wolnym ogniu, nawet kilka godzin. Mleczko które powstaje podczas gotowania odżywia i regeneruje wszystkie narządy.

Ugotowane w ten sposób ziarna spożywamy w ciągu dnia, kilka razy bardzo dokładnie przeżuwając. Łączenie ze śliną alkalizuje pokarm i sprawia, że jest łatwiej przyswajany. Dlatego dostarcza nam więcej energii.

Węglowodany złożone zaczynają trawić się już w jamie ustnej, dlatego tak ważne jest, by długo gryźć i przeżuwać.
Jeśli nasza monodieta trwa dłużej, można ziarna zmieniać co dwa dni, np. przez dwa dni jemy orkisz, potem następne dwa – proso, a następnie ryż pełnoziarnisty.

Decydując się na monodietę, pamiętajmy, że najlepiej rozpocząć ją tuż po pełni księżyca, gdyż ubywający księżyc ułatwia oczyszczanie. Konieczny też jest ruch najlepiej na zewnątrz, na świeżym powietrzu, a wiec upewnijmy się, że mamy czas na przynajmniej półgodzinny spacer. Taki ruch bardzo wspomaga oczyszczanie, pobudzając krążenie i dotlenianie krwi i komórek organizmu.

Pomocne przy oczyszczaniu jest również codzienne intensywne nacieranie całego ciała ciepłym małym ręcznikiem lub lnianą gąbką zanurzonym w zwykłej wodzie lub w wodzie z imbirem. Nacieranie doskonale pobudza krążenie energii w całym ciele i regenerację wszystkich organów.

Nigdy nie pijemy podczas jedzenia, ale co najmniej godzinę po posiłku. Wtedy przygotowujemy sobie ziołowe herbaty ( najlepiej z pokrzywy, gdyż pobudza proces odnowy krwi ) oraz napoje przygotowane z uprażonych na suchej patelni i ugotowanych ziaren zbóż ( bardzo wspomagają oczyszczanie ).

Rano, po przebudzeniu, zanim umyjemy żeby, dobrze jest wypłukać usta ( nie dłużej niż 4 minuty ) dobrej jakości oliwą, olejem sezamowym lub słonecznikowym, a potem wodą z dodatkiem naturalnej soli.



W czasie oczyszczania miejmy świadomość, że oczyszcza się nie tylko nasze ciało, ale także nasze emocje i myśli. Z wątroby uwalnia się złość, drażliwość, frustracja i agresja, z nerek- lęki, strach, fobie, z płuc smutek, z jelita grubego – żal, z serca stres i a z narządów Przemiany Ziemi – żołądka, śledziony, trzustki - zatroskanie, zmartwienia, rozpamiętywanie przeszłości.

Ważna jest całkowita uważność i akceptacja tego, co się uwalnia, to przecież nasze emocje i nasze myśli.




Oczyszczenie organizmu o tej porze roku jest procesem naturalnym. Kończą się zasoby pożywienia, a Natura nie rodzi jeszcze nowych roślin. Sok z drzew, szczególnie, brzozowy, pączki krzewów i drzew owocowych, młode kiełki i pierwsze zioła nieśmiało wyłaniające się jeszcze spod ziemi wspomagają oczyszczanie i regenerację organizmu.
Tak samo wpierające działanie ma naturalne światło i energia słońca, z której dobrze jest czerpać codziennie.

Wstawajmy coraz wcześniej i bądźmy coraz bardziej aktywni. Wychodźmy na spacery, pracujmy w ogrodzie, uprawiajmy sporty. Nadchodząca wiosna to pora yang, zachęca nas do wyjścia z głębi na zewnątrz, do tworzenia, działania, wchodzenia w relacje, realizowania marzeń.

O wiele łatwiej, gdy mamy lekkie, czyste ciało, zrównoważone emocje i jasny spokojny umysł.









piątek, 15 lutego 2019

Jak działa na nasz organizm smak słony?




Według Tradycyjnej Chińskiej Medycyny, słony smak związany jest z Przemianą Wody. Wnika do narządów Elementu Wody – nerek i pęcherza moczowego i wzmacnia je.
Z kolei nadmiar słonego smaku tym właśnie narządom najbardziej szkodzi...
Najbardziej osłabiające działanie ma na te narządy biała sól kuchenna, rafinowana, a więc oczyszczona z kilkudziesięciu śladowych pierwiastków; stosowana często, doprowadza do chorób serca, nerek, pęcherza, mięśni, nerwów, kości ( pozbawia organizm wapnia ).





Smak słony dominuje nie tylko w soli. Właściwości słonego smaku mają wodorosty morskie, proso, jęczmień, fasole, pokarmy fermentowane z użyciem soli, miso i naturalne sosy sojowe – shoyu i tamari. Najczęściej używana makrobiotyczna posypka – gomasio składa się z nieoczyszczonego naturalnego sezamu i i dobrej jakości soli naturalnej.

Słony smak mocno kieruje energię w dół i do wnętrza, a więc dobrze dostraja do chłodnych pór roku, jesieni i zimy. Zewnętrzne obszary ciała pod jego wpływem wychładzają się, a ciepło skupia się w głębi ciała. 

Działa stabilizująco, ugruntowuje, uziemia, pomaga skupić się na poziomie materialnym, daje poczucie bezpieczeństwa, jeśli jest używany umiarkowanie, lub całkowicie go pozbawia, wywołując strach, lęk o przyszłość, fobie ( emocje osłabionych nerek ) jeśli jest nadużywany.
Często sięgają po niego w nadmiarze osoby niepewne , niestabilne, nieugruntowane, żyjące w lęku – pogłębiając jeszcze bardziej swoje problemy.




Jest to korzystny smak także dla narządów Przemiany Ziemi , śledziony, trzustki, żołądka, gdyż wzmaga wydzielanie kwasu solnego w żołądku, odtruwa organizm i wzmacnia trawienie.
 Może działać przeczyszczająco, powodować wymioty, łagodzić zaparcia i bóle brzucha. Gdy jest go za dużo, szczególnie soli, przyczyna się do tworzenia się wrzodów żołądka, guzów i raka.

Inną cechą tego smaku jest zwiększanie zdolności do skupienia i koncentracji. Wpływając tak na umysł, delikatny słony smak harmonizuje serce, które jest siedzibą umysłu – ducha. Nadużywany staje się przyczyną chorób serca, wysokiego ciśnienia krwi.




Dzięki słonemu smakowi, nerki są w stanie lepiej regulować przepływ płynów w organizmie i dzięki temu jest on dobrze nawilżony. Szczególnie korzystają na tych właściwościach osoby szczupłe, suche i nerwowe.

Oprócz słodkiego smaku, słony jest najbardziej nadużywany. Osoby z wysokim ciśnieniem krwi, a także z oznakami wilgoci, nadwagi, ospałości lub z obrzękami powinny szczególnie ostrożnie korzystać z tych smaków.



Słony smak ( wywodzący się z mórz i oceanów ), łączy nas z tym, co w nas najbardziej pierwotne.
Dobrej jakości sól nierafinowana i wodorosty morskie zawierają te minerały, których już nie ma w glebie, a ciągle znajdują się w wodach morskich, które mimo zanieczyszczenia nie kumulują toksyn tak jak np. ryby i inne stworzenia żyjące w wodzie. Dzięki nim i odtruwającym właściwościom słonego smaku, możemy pozbyć się z organizmu nawet metali ciężkich.




Dobrze jest mięć świadomość znaczenia słonego smaku dla organizmu, ale także wiedzieć o skutkach jego nadużywania.
Potrzebujemy wszystkich 5 smaków w naszej codziennej diecie.
Sztuką jest tak je harmonizować, by nas wzmacniały, a nie osłabiały.





wtorek, 23 października 2018

Jak działa w nas słodki smak


Smak słodki to pierwszy smak który poznajemy pojawiając się na ziemi. Mleko matki zostaje w naszej pamięci i kojarzy się z poczuciem bliskości, błogości i zaspokojenia. Może dlatego chętnie sięgamy po słodycz z nadzieją, że powrócimy do tych zapamiętanych doznań.




Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej smak naturalnie słodki ma na nasz organizm działanie harmonizujące, rozluźniające i spowalniające. To kolejny powód, dla którego tak go potrzebujemy w czasach pośpiechu, napięcia i dużego tempa życia. Skutecznie łagodzi gniew, niecierpliwość i inne agresywne reakcje wątrobowe. Rozluźnia ciało, nerwy i mózg oraz spowalnia nadaktywne serce i umysł. Buduje tkanki i płyny organizmu.
Jest to smak, który najczęściej występuje w pożywieniu. Zawierają go węglowodany złożone, czyli zboża, warzywa i rośliny strączkowe, nasiona, a także owoce, nabiał i większość mięs.
Możemy poczuć go jeszcze mocniej długo przeżuwając spożywany pokarm. Nawet te pokarmy ( np. niektóre warzywa ), które nie wydają nam się słodkie, stają się słodsze kiedy połączymy je dokładnie ze śliną.
Smak słodki wnika do narządów Przemiany Ziemi – śledziony, żołądka i trzustki i wzmacnia je. Oczywiście dzieje się tak, kiedy spożywamy tylko pokarmy naturalne, nieprzetworzone i nie rafinowane. Cukier, słodycze, biała mąka, przemysłowy nabiał, rafinowane oleje, osłabiają te narządy i mają na nie szczególnie niszczący wpływ.



Słodki smak podnosi łagodnie energię w górę, ogrzewa i energetyzuje. Bardzo służy osobom, które są osłabione, szczupłe, nerwowe, z tendencją do odczuwania zimna w chłodnych porach roku. Wzmacnia je, pokrzepia i uzupełnia niedobory. Natomiast osoby z nadwagą, spowolnione z oznakami wilgoci w ciele ( śluzu, obrzęków ) powinny unikać nadmiaru słodkiego smaku, gdyż zwiększa u nich zaśluzowanie i powoduje większe osłabienie.

Jeśli spożywamy słodki smak tylko pod postacią naturalnych pokarmów: warzyw, roślin strączkowych, ziaren, kasz, razowej mąki, razowych makaronów, owoców, nasion, nierafinowanych olejów, to zaspokajamy w organizmie potrzebę słodyczy.
Wtedy nie mamy ochoty sięgać po cukier, ciasta, słodzone desery czy czekoladę.
Nasze narządy Przemiany Ziemi są odżywione i już nie wołają o słodkie.
Dobrze jest pamiętać o tym, by dzieciom nigdy nie podawać słodyczy, natomiast od pierwszych miesięcy życia dawać warzywa, owoce, a następnie zboża. Dziecko, które będzie tak odżywiane będzie silne, zdrowe, pogodne i odporne. Nie sięgnie później po słodycze nawet jeśli będzie nimi częstowane.

Według Tradycyjnej Chińskiej medycyny naturalnie słodki smak jest wskazany podczas każdej pory roku, szczególnie między latem i jesienią, a także w okresach równonocy i przesilenia letniego i zimowego. Wtedy dobrze jest sięgać po wywar ze słodkich warzyw ( np. z dyni, marchwi, pasternaku lub pietruszki ) i popijać go między posiłkami. Warzywa korzeniowe mają dużo naturalnej słodyczy, dlatego gotujmy z nich zupy przez cały rok i przyrządzajmy potrawy i desery.
Ważne jest by gotować na żywym ogniu ( np. na gazie ) , a nie korzystać z urządzeń elektrycznych.
Energia Ognia wnika do potraw, wstępnie trawi je, a spożywając takie pokarmy wzmacnia się nasz układ trawienny i narządy Przemiany Ziemi ( Element Ognia jest „ matką” Elementu Ziemi ).




Potrzebujemy wszystkich smaków, więc szukajmy też pokarmów, gdzie dominują smaki kwaśny, gorzki, naturalnie ostry i naturalnie słony. Sztuką jest tak komponować posiłki, by wszystkie były ze sobą w harmonii i wzajemnie się wzmacniały.

Nadmiar słodkiego smaku, szczególnie pochodzącego z produktów przetwarzanych, osłabia nie tylko narządy Przemiany Ziemi, ale też inne organy, zwłaszcza nerki. Osłabia też kości i powoduje wypadanie włosów. W organizmie przyczynia się do powstawania kwasów i chorobotwórczego śluzu, co doprowadza do spadku odporności, zakażenia pasożytami i nadmiernego rozrostu grzybów.

W dzisiejszych czasach smak słodki tak jak i słony są bardzo nadużywane. Cukier i słodycze mocno uzależniają, dlatego wielu osobom trudno jest wyrwać się z nałogu. Często zmusza je do tego dopiero poważna choroba będąca następstwem spożywania cukru. Zakwaszenie i zaśluzowanie organizmu, kandydoza i pasożyty są podstawa każdej choroby, tzw cywilizacyjnej.



sobota, 5 maja 2018

Wiosenny powrót do dzieciństwa




Spirala czasu przesuwa się w stronę lata i choć wiosna w pełnym rozkwicie czujemy już, że blisko letnie upały, długie dni i ciepłe wieczory.
To czas kiedy rozkwita nasz duch a w sercu pojawia się uczucie szczęścia...
Dzieje się tak jeśli wiosną zatroszczyliśmy się o naszą wątrobę i pęcherzyk żółciowy. Te narządy to „matka” ( czyli ta, która karmi i przekazuje swoją energię ) dla serca – siedziby naszego ducha oraz jelita cienkiego, którego zdrowie niezbędne jest dla odporności organizmu.
A troszczyć się o wątrobę, to znaczy dać jej odpocząć, odciążyć ją i wspomóc w samooczyszczaniu dostarczając dużo zielonych pokarmów, odrobinę kiszonek i niewielkiej ilości dobrej jakości ziaren, warzyw, nasion i roślin strączkowych, także w postaci kiełków.
Szczególnie ważne by unikać, a zwłaszcza wiosną, ciężkich pokarmów wysokobiałkowych a także oczyszczonych węglowodanów ( białej maki, białego ryżu, słodyczy, białych makaronów ).



W maju w naszym klimacie zieleń i rozkwit przyrody jest w pełni. Czy potrafimy korzystać z tego, co daje nam teraz Natura?
Czy wstajemy wcześnie i czujemy dużo energii i witalności wiosny w sobie?

Wiosna przypomina dziecko, które cieszy się wszystkim, jest otwarte, kreatywne, radosne, ruchliwe, spontaniczne. Jeśli nasz organizm jest w równowadze, to jesteśmy dobrze dostrojeni do tej energii i co roku o tej porze wracamy trochę do okresu dzieciństwa bez względu na to ile mamy lat.
Zdrowe dziecko jest silnie połączone z Naturą i ma mocny instynkt.
Jeśli nikt mu tego nie zabroni, to zjada kwiaty, listki, owoce prosto z krzaków i trawników, biega boso w pełnym słońcu i w deszczu, kładzie się na ziemi, bawi kamieniami, patykami i wszystkim, co znajdzie...
Pozwalajmy naszym dzieciom na to i nie zamykajmy ich w sterylności mieszkań. Ich duch rozkwita w Naturze. I bądźmy tak jak one. Zachwycajmy się życiem, ciepłem, zielonością i obfitością maja.



Teraz możemy zbierać w naszych ogrodach, na łąkach i w lasach rośliny dziko rosnące i zjadać ja na bieżąco w zupach, sałatkach surówkach, pastach, daniach z warzyw, pić jako herbatki i zielone koktajle, a także suszyć je na czas, kiedy przyroda będzie w uśpieniu...
Kwiaty forsycji, drzew owocowych, głogu, jaśminu, lilaków, dzikiej róży, czarnego bzu, akacji a już niedługo królowej naszych lasów – lipy urozmaicą nasze jesienno - zimowe wieczory, jeśli już teraz zadbamy o to, aby je zebrać.



Pokrzywę, mniszek, krwawnik, bluszczyk kurdybanek, podagrycznik, przywrotnik, pięciornik i wszystkie inne zioła, które pojawiają się w maju, warto znajdywać w miejscach z dala od dróg i upraw rolniczych i suszyć stopniowo, a przede wszystkim spożywać na co dzień, bo teraz nasz organizm najbardziej ich potrzebuje.

Kiełkujmy ziarna, nasiona i rośliny, strączkowe. Możemy wtedy spożywać je także na surowo, nie tylko ugotowane.
Wspaniale smakuje podkiełkowana gryka, orkisz czy płaskurka. Jest to doskonała przekąska na wiosenno - letnie upały, tak samo jak fasolka mung lub wywar z tej fasolki.



Jeśli mamy ogród, od wiosny do jesieni możemy przygotowywać i spożywać posiłki w Naturze, przynajmniej raz w tygodniu gotować na żywym ogniu, dzięki temu wzmacniać nasze serce – ducha, nasze jelita, nasz wewnętrzny ogień, a także wszystkie narządy.

Zróbmy przestrzeń, na to co najważniejsze, oddychanie pełną piersią i brzuchem, ruch na świeżym powietrzu, proste, odżywcze, świeże, naturalne pożywienie, bliskość ze sobą i drugim człowiekiem, ze Źródłem i zachwyt zielenią, pięknem Natury i majem...

piątek, 29 grudnia 2017

Wielkie Koło Życia


To ważne odkrycie, kiedy uświadamiamy sobie, ze czas nie biegnie wcale do przodu, że jego droga przypomina koło, a bardziej spiralę i wszystko dzieje się cyklicznie...
Odkrywamy, że choć pory roku, zjawiska się powtarzają, jednak nie są dokładnie takie same jak wcześniej... 
Czas powraca, ale jednocześnie cały czas się zmienia...
My też się zmieniamy, tak jak wszystko i wszyscy nas wokół.
Wzrastamy, rozkwitamy, dojrzewamy, dzielimy się owocami, oddajemy, wracamy do Natury, rodzimy się na nowo.
Życie to niezwykłe zjawisko i znacznie łatwiej jest być tu na tej planecie jeśli poddamy się tym cyklom i żyjemy w zgodzie z nimi. Płyniemy wtedy z życiem i coraz lepiej sobie radzimy.

Sezonowe odżywianie bardzo pomaga poczuć w sobie naturalny rytm życia. Pożywienie przystosowuje nas do danej pory roku.
Wczesną wiosna budzi się w nas energia, kiedy spożywamy kiełki , pączki, młode zielone pędy, liski, chwasty, kwiaty i liście z drzew i krzewów. Rozkwitamy wraz z Przyrodą. 
Latem schładzamy się w upalne dni sałatą, truskawkami, sokami i surówkami i czujemy się lekko, radośnie, otwarcie. Jesteśmy szczęśliwi i gotowi na bliskie relacje z innymi. 
Dojrzałe lato przynosi nam obfitość warzyw, poczucie dostatku, stabilności, bezpieczeństwa. Chcielibyśmy zatrzymać ten czas, ale on płynie już w stronę jesieni. 
Jesienne warzywa o lekko ostrym smaku, rzodkiew, kapusty, brukselka, cebule, pory pomagają nam puszczać, uwalniać, oczyszczać się i pozbywać tego, co zbędne. 
Życie przypomina nam, że niczego nie możemy zatrzymać, przyszliśmy tu wolni i odejdziemy wolni …
Zimą korzystamy z żywności, którą wcześniej udało nam się zgromadzić i przechować, a więc jemy ziarna, nasiona, rośliny strączkowe, warzywa korzeniowe, kiszonki. 
Mądry człowiek zabezpiecza siebie i swoją rodzinę na zimę, a także na wszystkie trudne czasy. 
Ta pora roku uczy nas odwagi, ale jednocześnie prostoty i wstrzemięźliwości, prowadzi nas do naszej mądrości, którą mamy w sobie, do naszego wnętrza. 
To zimą uświadamiamy sobie, że rodzimy się ciągle na nowo, z każdą wiosną i każdym nowym cyklem. 

Niestety ogólna dostępność żywności ze wszystkich stref klimatycznych wprowadziła chaos do ludzkich organizmów. Organizm nie wie, co się dzieje, kiedy otrzymuje truskawki w grudniu, pomidory w styczniu, a np. banany i pomarańcze wprowadzają w nim totalne zamieszanie. 
Potrzebuje dużo energii, żeby przystosować się do tego rodzaju pokarmu. 
Dlatego ludzie, którzy tak się odżywiają, mają bardzo mało własnej energii i przeważnie czują się zagubieni, życie ich przerasta, nie rozumieją co dzieje się w Naturze Czasem nawet boją się jej i w okresie braku równowagi częściej sięgają po chemiczną tabletkę niż po rodzime zioła czy choćby gorący kubek mleka z naturalnego ryżu.


Makrobiotyka, Ayurveda i Starożytna Medycyna Chińska pomagają nam zrozumieć te cykle lewą półkulą, ale dopiero jak zaczniemy żyć w zgodzie z nimi, odżywiać się tym, co daje nam Ziemia tam gdzie mieszkamy o danej porze roku, w pełni stajemy się częścią Wielkiego Koła Życia.


piątek, 3 listopada 2017

Wspieramy zdrowie płuc i jelita grubego



W naturze jesień, czas chowania się do wewnątrz, do środka, gromadzenia energii, oddawania i oczyszczania, pozbywania się tego, co niepotrzebne, przygotowania do zimy. Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej to czas płuc i jelita grubego, narządów, które współpracują ze sobą pomagając nam oczyścić organizm z tego co zbędne i z tego, czego za dużo. Trzecim, powiązanym z nimi narządem jest skóra, której stan dużo mówi nam o zdrowiu jelita grubego i płuc.
A więc jak czujesz swoją skórę? Czy jest zdrowa, bez wyprysków i zanieczyszczeń? Czy ma naturalny, zdrowy koloryt i wilgotność? Jeśli nie - twoje narządy Elementu Metalu nie są w stanie równowagi i wymagają zatroszczenia się o nie.
Jesienią wyostrza nam się zmysł węchu, bowiem nos bezpośrednio połączony jest z narządami Przemiany Metalu, płucami i jelitem grubym.
Poprzez zapach, inhalacje, aromaterapię, wdychanie aromatów przygotowywanych świeżych potraw możemy wpływać na te organy i całe ciało.
Ważne jest teraz dopasowanie się do Natury, w której wszystko naturalnie spowalnia, chowa się do wewnątrz i w dół.
 Jak się z tym czujemy? Czy potrafimy wycofać się do własnego wnętrza i zająć sobą? Własnym rozwojem? Czy potrafimy jesienią zwolnić tempo?
Jeśli mamy z tym problem, a ta pora roku przynosi nadmierne stany depresyjne, smutek i spadki nastroju – to sygnał, że dobrze jest wzmocnić płuca i jelito grube.



Smak ostry naturalnie wnika do tych narządów i oczyszcza je rozpraszając nagromadzony w nich śluz. Pożywienie śluzotwórcze, zakwaszające ( słodycze, ciasta, kawa, herbata, wypieki z białej mąki, nabiał, jaja, mięso oraz warzywa i owoce tropikalne, rafinowane oleje i wszelka przetworzona żywność ) jest największym zagrożeniem dla jelit i płuc, powoduje bowiem gromadzenie w nich chorobotwórczego śluzu, który jest pożywką dla grzybów, wirusów, bakterii i pasożytów. Jeśli w codziennej diecie występują wyżej wymienione produkty, osoba jest podatna na wszelkiego rodzaju infekcje, a gromadzony przez lata śluz ostatecznie osłabia odporność i manifestuje się jako np. guz nowotworowy.
Natura daje nam teraz pożywienie, które pomaga rozproszyć śluz: teraz zbieramy ostatnie rzodkiewki, czarną rzepę, długą białą rzodkiew, pory, cebulę, ostatni szczypiorek, jarmuż brukselkę, kapusty… Te warzywa właśnie powinny pojawiać się teraz codziennie na naszych talerzach.
Pokarmy śluzowate ( nie mylić ze śluzotwórczymi ) np. siemię lniane, wodorosty morskie, kozieradka, korzeń prawoślazu lekarskiego, pomagają nam chronić błony śluzowe płuc i jelita grubego, usuwać stare złogi śluzowe i zastępować je czystą, wilgotną, ochronną powłoką śluzową, zapewniającą odporność naszemu organizmowi.



Działanie chroniące błony śluzowe mają szczególnie pokarmy zawierające dużo beta karotenu: dynie, marchew, pietruszka, kapusta włoska, jarmuż, brokuły, rzepa, natka rzepy, natka gorczycy, pokrzywa, rukiew wodna, trawa pszeniczna i jęczmienna. Wśród nich najcenniejsze są warzywa zielone – chlorofil pomaga płucom wydalić toksyny i powstrzymuje rozwój wirusów.
Unikajmy jesienią pokarmów skrajnych. Produkty bardzo słone, mięso, jaja, twarde wypieki z mąki – powodują zaciskanie płuc i jelita grubego. Z kolei nabiał, słodycze, używki, warzywa i owoce tropikalne, warzywa psiankowate, rafinowane oleje, biała mąka i biały ryż powodują nadmierne rozluźnienie i osłabienie tych narządów.




Jedzmy proste, ciepłe, naturalne posiłki. Żywność roślinna dostarcza naszemu organizmowi błonnika, który oczyszcza płuca i jelito grube, wspiera rozwój korzystnych szczepów bakterii, poprawia funkcjonowanie jelit, pomaga zapobiegać zaparciom, hemoroidom, zapaleniom wyrostka robaczkowego i nowotworom jelita grubego. Pełne ziarna, długo moczone i długo gotowane na małym ogniu z dodatkiem wodorostów kombu. Warzywa korzeniowe i liściaste, kiszonki i niewielka ilość strączkowych warzyw pod postacią np. kotletów, pasztetów, past, gulaszów – to najlepsza ochrona od wewnątrz dla naszych narządów.
Dobrze gotować teraz gęste pożywne zupy z warzyw korzeniowych, kasz, roślin strączkowych. Niech gotują się długo, na naturalnym ogniu ( unikamy elektrycznych kuchenek, które zaburzają strukturę pokarmów ), pod przykryciem, by kumulować w nich energię.
Potrawy wzbogacamy odrobiną rodzimych ziół i dobrym nie rafinowanym olejem.
Jeśli nasze kubki smakowe są już oczyszczone z chemicznych zanieczyszczeń, to zaczynamy delektować się prostym, naturalnie uprawianym pożywieniem i zaczynamy w pełni odczuwać wszystkie smaki. Pożywienie dokładnie przeżuwamy, co pomaga wydobyć wszystkie jakości i przyswoić wszystkie składniki. Dodatkowo, przez połączenie ze śliną alkalizujemy pokarm, co ma duże znaczenie, gdy spożywamy zboża.

Zrównoważone narządy Przemiany Metalu manifestują się wolnością w życiu, zaufaniem, do tego, co do nas przychodzi i łatwością transformowania siebie, a zwłaszcza puszczania dawnych urazów i traum.